Tytuł: Tam, gdzie spadają anioły
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Ilość stron: 312
Recenzja:
"Tam, gdzie spadają anioły" jest najbardziej znaną książką Doroty Terakowskiej. Muszę przyznać, że jestem sceptycznie nastawiona do polskiej literatury i sięgam po nią, tylko w postaci obowiązkowych lektur. I nigdy nie przeczytałabym tej książki, gdyby nie olimpiada z polskiego, na którą musiałam przeczytać tę pozycję.

Jak już mówiłam nie przepadam za polskimi autorami, więc nie byłam bardzo zadowolona, gdy dowiedziałam się, że muszę przeczytać tę książkę. Na szczęście nie skreśliłam tej książki całkowicie, ponieważ jest ona o aniołach, a ja lubię książki z 'nutką fantasy'. I o dziwo, muszę wam powiedzieć, że bardzo podoba mi się ta książka! Jest bardzo wciągająca, przyjemnie i szybko się ją czyta. Jest również pouczająca. Jeśli czytasz tę książkę i analizujesz dialogi, zachowania bohaterów, to możesz wiele 'wynieść' z tej książki, a nawet ona może zmienić Twoje życie!... na lepsze oczywiście. Ewa, chociaż była młodziutką dziewczynką, która nie mogła nacieszyć się dzieciństwem, przez wszystkie urazy zdrowotne i częste wizyty w szpitalu, wciąż miała dobry humor, nie załamywała się, tylko wierzyła, że za niedługo nadejdzie lepsze jutro. Chociaż wiedziała, że jest poważnie chora, nie leżała w łóżku i nie użalała się nad sobą, jak zrobiłaby większa część społeczeństwa, tylko starała się zrobić wszystko co było w jej mocy, aby uratować swoje życie. My również nie powinniśmy się załamywać, gdy w naszym życiu dzieje się coś złego, tylko starać się przeczekać ten zły okres i potem znów delektować się szczęściem :) Rodzina Ewy bardzo jej pomagała. Jej tata, mama, babcia robili wszystko co w ich mocy, aby pomóc dziewczynce. Chociaż mieli oni kilka gorszych momentów, w których wątpili w to, że Ewa wygra walkę z chorobą, starali się je pomóc, pocieszali ją i starali się nie pokazywać swojego smutku.
Książka bardzo mi się podoba, lecz ma jedną wadę. Dialogi Białego Anioła z Czarnym, często były dla mnie niezrozumiałe i nużące, ponieważ bardzo często były powtarzane te same zdania. Mam nadzieję, że nie zraziło was to i jeżeli będziecie mieć okazję to sięgniecie po tę pozycję, bo na prawdę jest godna polecenia.
Ocena:
5/6
Fajnie, że wróciłaś do pisania :) Tej autorki czytałam tylko "Ono" i "Poczwarkę" więc ta książka dopiero przede mną :)
OdpowiedzUsuń'tam, gdzie spadają anioły' już dawno widnieje na mojej liście książek, które chcę przeczytać, jak i zresztą inne książki tej autorki.
OdpowiedzUsuńPS dziękuję za komentarz, dodałam Cię do linków. ;)
Chyba raczej nie dla mnie, ale może się skuszę ;)
OdpowiedzUsuńBardzo chciałam przeczytać tę książkę i zamówiłam ją w księgarnii. Pewnie za kilka dni do mnie przybędzie i już nie mogę się doczekać, bo recenzja kusi okrutnie :))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Tak długo Cię nie było! :)
OdpowiedzUsuńLedwie powróciłaś, już zapisuję kolejną książkę na listę "chcę przeczytać" :)
Właśnie jestem w trakcie czytania tej powieści :) Masz rację, wciąga. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńTo jedna z piękniejszych książek jakie czytałam. Chociaż tego typu książek w zasadzie nie czytam, bo wolę trochę inne, ale ta mnie zachwyciła.
OdpowiedzUsuńRównież nie przepadam za polską literaturą, ale być może kiedyś sięgnę po tą książkę.
OdpowiedzUsuńUwielbiam tą książkę. Mogłabym ją czytać kilkanaście razy i nie znudzi mi się ;P
OdpowiedzUsuńSama nie przepadam za polskimi autorami, ale coś czuję, że tę książkę przeczytam;))
OdpowiedzUsuńDodaję do odwiedzanych;)
Mam zamiar przeczytać. Chciałabym aby to się stało w najbliższej przyszłości ;)
OdpowiedzUsuńTeż przeczytałam tą książkę ze względu na olimpiadę. I też podchodziłam do niej sceptycznie. Ale w ostatecznym rozrachunku uznaję tę pozycję za wartą uwagi :)
OdpowiedzUsuńKocham te książkę. Czytałaś może "Samotność bogów" - też genialne! w ogóle kocham czytać, a jak dobrze pójdzie to może kiedyś poczytasz moją książkę.
OdpowiedzUsuńMimo to książką mojego życia nadal pozostanie "Harry Potter"...
+Dodaję się! Super blog, kocham książki, więc będę wpadała....
Aha, przeczytaj sobie "Mroczny sekret" Libby Bray - boskie!
Wpadnij do mnie;)
Fajnie tu u ciebie ;)
OdpowiedzUsuńdodaje/ zapraszam do mnie ;D
;*
Zapraszam na mojego nowego bloga -> przebudzenie-nocy.blog.onet.pl
OdpowiedzUsuńJules ♥
Fajny blog ,zapraszam do mnie :)
OdpowiedzUsuńhttp://arynsa-arynsa.blogspot.com/
uwielbiam Cię za tego bloga! :)
OdpowiedzUsuńRównież podzielam Twój sceptyzm dla polskiej literatury... Dosłownie nie trawię naszych "rodzimych" książek. Dla tej chyba jednak zrobię wyjątek. Już kiedyś polonistka mi ją polecała, ja jednak zraziłam się "Władcą Lewawu" i gdy tylko usłyszałam " autor: Terakowska " chciałam uciec, gdzie pieprz rośnie. Mam nadzieję, że znajdę tę pozycję w bibliotece :)
OdpowiedzUsuńMiałam jedno podejście do tej książki, ale jakoś mi nie podeszła i raczej do niej nie wrócę.
OdpowiedzUsuńNiestety, nie przebrnęłam przez tą książkę. Szczerze mówiąc, nie wciągnęła mnie za bardzo... Ale widzę, że Twoja ocena jest pozytywna, więc może wrócę do niej kiedyś, żeby poznać zakończenie historii. :)
OdpowiedzUsuńFajnie tu u ciebie :)
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie.
oooo świetne :)
OdpowiedzUsuńW tej ksiązce całkowicie się zakochałam, a mimo to nigdy więcej po Terakowską nie sięgnęłam.. Musze to nadrobic;)
OdpowiedzUsuńposzukam w bibliotece... Już dawno mam na nią ochotę!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Nigdy nie jestem przekonana do polskich powieści, ale może to zmienię ; )
OdpowiedzUsuńZostałaś wyróżniona na moim blogu. Zapraszam do zabawy ; *
OdpowiedzUsuńhttp://czeekoolaadoowaa-dreams.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńhttp://prawdziwahistoriamaryhouston.blogspot.com/
Też nie przepadam za polskimi książkami, ale zdarza się, że trzeba się za nie wziąć, np. lektury. Natomiast z Dorotą Terakowską już się spotkałam i "Poczwarka" mnie urzekła, więc pewnie po tej recenzji sięgnę i po "Tam, gdzie spadają anioły" ;)
OdpowiedzUsuńHej, kiedy kolejny wpis? Może oceniłabyś książkę "Córka oficera" Rohany?
OdpowiedzUsuńFajny post ;) proszę zrób to co mam w ostatniej notce i zachęcaj znajomych;) to dla mnie bardzo ważne.Jesli chcesz dodac mnie do obserwowanych ;-)
OdpowiedzUsuńKsiązka sama w sobie jest troszke monotonna ale przesłanie ma ogromne i daje do myślenia.
OdpowiedzUsuńJuż dawno miałam to przeczytać, ale nigdy nie mam czasu, żeby wypożyczyć. Muszę się za to zabrać :P
OdpowiedzUsuńSuper blog:)
OdpowiedzUsuńJeśli znasz kogoś z zainteresowaniami robienie na drutach lub plastyka proszę byś podała mu/jej mój link: www.drutyiplastyka.blogspot.com
kocham blogi o książkach :)
OdpowiedzUsuńdodaję!
Cześć, masz super blog!! Dodajemy do obserwatorów? Ja już obserwuję! Zapraszam do mnie: www.modasportowa.blogspot.com
OdpowiedzUsuńhttp://kapselekodtymbarka.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńzapraszam do mnie ; )
koniecznie muszę przeczytać ta książkę ;)
OdpowiedzUsuńbardzo fajny i przydatny blog.
cieszę się że nareszcie wpadł ktoś na pomysł stworzenia takiego bloga. pozdrawiam jak również zapraszam do siebie.
inspirujący blog ;)
OdpowiedzUsuńDodaję do obserwowanych i zapraszam do mnie ;d
Serdecznie zapraszam do wzięcia udziału w mojej loterii.
OdpowiedzUsuńDo wygrania atrakcyjne nagrody.
Oto ona :
http://akt-chorej-i-glodnej-wyobrazni.blogspot.com/2011/04/loteria-na-dobry-start.html
Czytałam! To jest jedna z tych książek co nieziemsko wchodzi w głowę! Uwielbiam!
OdpowiedzUsuńZresztą Terakowska świetne książki pisze. Polecam "W Krainie Kota".
dawno temu czytałam samotność bogów i to jedyna książka tej autorki, jaką czytałam :) zachęciłaś mnie tą recenzją do tego żeby porozglądać się za innymi jej książkami
OdpowiedzUsuńPodoba mi się Twój blog. Spisałam sobie kilka tytułów i z pewnością przy najbliższej okazji przeczytam te książki. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńświetnie, zapraszam do mnie http://kiiingus.blogspot.com/ ;)
OdpowiedzUsuńfajny blog, na pewno przeczytam, pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńpewnie przeczytam
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
i zapraszam do mnioe
buziaki
ps. mam nadzieje ze skomentujesz
Ja tę książkę czytałem parę lat wstecz. Mnie się podobała
OdpowiedzUsuńWłaśnie ją kończę:)
OdpowiedzUsuńJeszcze naprawdę mało mi zostało.
Ale jak narazie jest super!
Moim zdaniem książka jest przyjemna, ale raczej dla młodszych czytelników :)
OdpowiedzUsuńNie słyszałam wcześniej ani o książce ani o autorce, ale pięknie ją zarekomendowałaś. Bardzo podoba mi się Twoja recenzja, wydaje się, że książka ma naprawdę ciekawą fabułę, a tematyka aniołów bardzo mnie ostatnio interesuje, jakiś taki powiew świeżości szczególnie na rynku polskim. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie!
OdpowiedzUsuńCzyli pozytywna...
OdpowiedzUsuńMoje spojrzenie na świat niestety zbyt często pokrywa się z fatalistyczną treścią kawałka Miuosha pt. "Anioły". Swoją drogą - piosenkę polecam; rap z przesłaniem, choć nie bez wulgaryzmów.