czwartek, 10 maja 2012

Jak do tej pory nie przeczytałam książki, którą mogłabym zrecenzować, a że bardzo chce mi się pisać postanowiłam odpowiedzieć na tag.
Jako, że pierwsza otagowała mnie Maruda007, zdecydowałam się odpowiedzieć na jej pytania ;) 

1. Czego nie lubisz w blogowaniu?
Zazwyczaj wena nachodzi mnie w nocy lub wieczorem i gdy zaczynam tutaj pisać, zawsze jakoś czas tak szybko zaczyna płynąć i gdy spojrzę na zegarek okazuje się, że zwykle już dawno spałabym o tej porze. 
Wychodzi na to, że jedynie to, że czasem się nie wysypiam, nie podoba mi się w blogowaniu :D 
2. Jakiego gatunku książki byś na pewno nie przeczytała?
Zawsze myślałam, że nigdy nie wezmę do rąk książki naukowej (nie biorąc obligatoryjnych podręczników), a tu nagle pewnego dnia, Kinga wzięła do ręki książkę o psychologii, kilka dni później następną i następną, więc książki naukowe odpadają. 
Już raz przeczytałam książkę historyczną, a kolejna leży w "poczekalni", a nigdy za tym gatunkiem nie przepadałam. 
Już wiem! Nigdy nie przeczytałam tomiku poezji. Lubię czytać wiersze, ale jakoś nigdy nie sięgnęłam po ich zbiór. 
3. Jaki jest twój ulubiony film?
Najczęściej oglądam thrillery, horrory, dramaty i filmy psychologiczne, ale dobrym romansem bądź komedią romantyczną nie pogardzę.
Mój ulubiony film to akurat melodramat - "Trzy metry nad niebem". Obejrzałam go już wiele razy i nadal mi się nie znudził. 
"Film opowiada historię dwóch młodych ludzi z zupełnie innych światów. Babi (María Valverde) jest spokojną studentką, Hache (Mario Casas) jest gwałtowny i porywczy. Jednak między nimi narodzi się niekonwencjonalna miłość opatrzona walką większą niż się spodziewali. Historia miłości współczesnych Romeo i Julii na podstawie powieści Federico Moccia." - opis pochodzi ze strony Filmweb. 
4. Co śmiesznego wydarzyło się, kiedy byłeś/aś dzieckiem?
Oj dużo tego było, m.in. dzięki temu bardzo mile wspominam czasy dzieciństwa. 
Pewnego dnia będąc na wczasach zaczęłam się bardzo nudzić, a że do mojej głowy często przychodzą głupie pomysły, postanowiłam założyć okulary ze sztucznym nosem i wąsami oraz nakryć się obrusem. W takim przebraniu zeszłam na parter i zaczęłam "straszyć" młodzież napotkaną na korytarzu. Na mój widok zareagowali bardzo agresywnie, miałam wtedy 8 lat, więc nietrudno było mnie przestraszyć. Szybko przebiegłam przez recepcję i udałam się do pokoju, potem troszkę bałam się z niego wychodzić :D 
5. Wolisz szpilki, trampki czy tenisówki? 
Uwielbiam wysokie obcasy, mogłabym w nich chodzić 24 godziny na dobę, lecz zdrowie mi na to nie pozwala. Raz na jakiś czas pozwalam sobie założyć moje ukochane butki, a zazwyczaj mam na sobie trampki lub moją ulubioną parę butów (nie na obcasie) wyglądającą prawie jak sławne Martensy. 
6. Jaki kanał najczęściej oglądasz?
Telewizję oglądam sporadycznie, zazwyczaj filmy, seriale i programy oglądam na internecie. Gdy już sięgam po pilota to najczęściej włączam Foxlife lub Vive. 
7. Przeglądasz takie strony jak np. kwejk, demotywatory?
Kiedyś robiłam to regularnie, od jakiegoś czasu robię to coraz rzadziej. 
8. Ulubiony zespół? 
Linkin Park, Korn. 
9. Wolisz kurtkę czy płaszcz?
Mam w szafie 2 płaszcze, lecz zdecydowanie częściej sięgam po kurtki. Płaszcz moim zdaniem zakrywa zbyt wiele :D 
10. Czego zawsze zapominasz z domu?
Zawsze zapominam perfum, a bardzo lubię ciągle je przy sobie mieć. Jakoś tak mam, że zawsze muszę ładnie pachnieć :D 
11. Podoba ci się nowy hymn na Euro?
Wpada w ucho, to na pewno. Już nie raz nuciłam sobie tę piosenkę, lecz na pewno nie znajdzie się ona na mojej playliście, bo w sumie to nie przypadła mi do gustu. Mimo wszystko, nie uważam, ją za zły wybór, ponieważ jest taka "nasza". Obcokrajowcy na pewno na długo zapamiętają "Koko koko Euro spoko", bo na zachodzie na pewno czegoś podobnego nie usłyszą.  

A oto moje 11 pytań: 
1. Blogi o jakiej tematyce czytasz najchętniej? 
2. Gdybyś mógł/a napisać książkę jak myślisz o czym by była?
3. Jaki gatunek filmów lubisz najbardziej? Podaj tytuł ulubionego. 
4. Gdybyś mógł/a spełnić swoje 3 marzenia, a co byś poprosił/a? 
5. Kim jesteś lub kim chciałbyś/chciałabyś być z zawodu? 
6. Co jest Twoim hobby? 
7. Opisz swoje najzabawniejsze wspomnienie. 
8. Co masz zawsze przy sobie po wyjściu z domu? 
9. Lubisz czytać wiersze? Jeśli tak, podaj tytuł ulubionego.
10. Scharakteryzuj swój styl ubioru. 
11. Podaj tytuł książki, która wzbudziła w Tobie najwięcej emocji, pozytywnych lub negatywnych. 


Kogo taguję? Wszystkich. Bo nie wiem kto już został wcześniej otagowany, a kto nie. Więc każdy kto ma ochotę, może odpowiedzieć na moje pytania. 
Pozdrawiam :)

sobota, 28 kwietnia 2012

"Dla Ciebie Wszystko" Nicholas Sparks

   Nicholas Sparks - współczesny pisarz amerykański, którego książki zostały wydane w milionowych nakładach i ponad 30 językach, a ja - osoba uwielbiająca czytać, muszę się przyznać, iż to pierwsza przeczytana przeze mnie książka tego autora. Zapewne spytacie, dlaczego wcześniej nie sięgnęłam po żaden inny tytuł, więc wyprzedzę Wasze pytania i odpowiem na nie, zanim je zadacie: Jakoś wcześniej za każdym razem oglądałam ekranizacje i potem do książek mnie już nie ciągnęło, bo znałam fabułę. Mogłabym tu pisać o tych filmach, które zresztą bardzo mi się podobały (m.in. "Pamiętnik"), ale wolę od razu przejść do recenzji książki, która moim zdaniem zasługuje na poświęcenie jej uwagi.

   Na wstępie chciałabym skupić się na okładce "Dla Ciebie Wszystko", ponieważ bardzo mi się podoba. Według mnie jest zarazem skromna, ze względu na to, że znajdują się na niej tylko dwie postaci i bogata, ponieważ zawiera emocje i moim zdaniem idealnie pasuje do treści książki. Mężczyzna - zwyczajny, nie wyróżniający się niczym i kobieta - piękna o niezwykłej urodzie, przypomina mi trochę jakąś postać z opowieści fantasy. Ich twarze zajmują całą powierzchnię okładki, ponieważ ważne są tylko ich uczucia i nic więcej nie jest im potrzebne.

   Tak zinterpretowałam tą okładkę, ponieważ książka opowiada o Dawson'ie Cole - samotnym, wyalienowanym mężczyźnie, pracującym na platformie wiertniczej, pochodzącym z rodziny niebezpiecznej i  siejącej postrach  oraz o Amandzie Collier - pięknej i wykształconej kobiecie, pochodzącej z dobrego domu,  mężatce, matce 3 dzieci. Pochodzą oni z dwóch różnych światów. On ma problemy z prawem, walczy o życie, a ona wiedzie je wprost idealnie. A mimo to zakochali się w sobie w czasach młodości. Niestety, rodzice dziewczyny nie godzili się na ten związek. Gdy dotarłam do tego momentu pomyślałam, że ta książka jest współczesną wersją "Romea i Julii", na szczęście się myliłam. Zakochani nie walczyli o miłość, lecz po prostu się rozstali, ich drogi się rozeszły po to, aby po kilkudziesięciu latach ponownie się złączyły. Doprowadziła do tego śmierć ich przyjaciela, który wspomniał o nich w testamencie.
  "- Jeśli się kogoś kocha, to trzeba pozwolić mu odejść, prawda? 
 -A jeśli będzie miał wrócić, to wróci, tak?"
Myślę, że tak! A co Wy o tym myślicie?
W tej książce właśnie tak było. Mimo upływu lat, ich miłość wciąż żyła. Udało im się spotkać, mimo dzielącej ich odległości od miejsc zamieszkania. Od zawsze wierzyłam w to, że jeżeli ludzi łączy prawdziwa miłość to z pewnością będzie trwać przez wieki i popełnione błędy nie będą uniemożliwiały powrotu do siebie, bo każdy je popełnia, jesteśmy po prostu ludźmi.
Nicholas Sparks pozwolił nam na chwilę refleksji w trakcie i po przeczytaniu "Dla Ciebie Wszystko", ponieważ fabuła udowadnia nam, że nasze decyzje mają ogromny wpływ na nasze życie i czasem lepiej zaryzykować, niż potem żałować. Los bardzo często daje nam drugą szansę, bohaterka tej książki, Amanda, również ją otrzymała. Wykorzystała ją? Tego musicie się sami dowiedzieć.

Na koniec muszę Wam powiedzieć, że nie jest to kolejne (za przeproszeniem) durne romansidło, które kończy się truistycznym zwrotem "I żyli długo i szczęśliwie". Koniec jest zaskakujący, myślę, że zmusi Was do refleksji, zobaczymy. Na pewno wywoła przypływ emocji, może łez ;)


Autor: Nicholas Sparks
Tytuł: Dla Ciebie Wszystko
Wydawnictwo: Albatros
Ilość stron: 399



Zabierać się do czytania, raz dwa! 
Namawiam i pozdrawiam :D 
   
  

niedziela, 29 stycznia 2012

Not book. Just me.

Tak wiem, dawno nic tu nie pisałam. Jakoś nie mam siły dziś pisać recenzji, więc postanowiłam, że napiszę coś w zamian. Co powiecie na 5 faktów o mnie? Mogą być. No to to dzieła!

1. Mam na imię Kinga :D Już bardzo długo mam ten blog, a wydaje mi się, że nigdy nie zdradziłam Wam mojego imienia. Wiem, że to nic ciekawego, ale myślę, że skoro mam Wam coś o sobie opowiedzieć to powinniście znać chociaż moje imię.

2. Od dziecięcych lat miałam bardzo bujną wyobraźnię. Gdy miałam ok. 5-6 lat często chodziłam z mamą po lesie. I podobno (nie pamiętam tego, ale mama mi opowiadała) ciągle wymyślałam jej na poczekaniu historie o księciach, potworach i innych bajkowych postaciach. Ja oczywiście zawsze byłam księżniczką :D Nie mogę uwierzyć, że to robiłam!

3.  Już od dziecka uwielbiałam czytać! Zaczęło się od tego, że bardzo lubiłam gdy mama czytała mi komiksy (wstyd się przyznać) o Pokemonach i pewnego dnia była czymś zajęta i powiedziała, że mam sama się sobą zająć. Po kilku godzinach podeszłam do niej z komiksem w ręku i zaczęłam dukać :D A potem już jakoś poszło z górki. (Byłam wtedy w zerówce)

4. No to może teraz coś o szkole. Temat uwielbiany przez wszystkich, no ale postanowiłam, że go poruszę, bo jednak szkoła jest ważnym elementem mojego życia. Tak więc uczęszczam do liceum ogólnokształcącego na profil biologiczno-chemiczny. Jak na razie jestem w klasie 1 i muszę przyznać, że już zaaklimatyzowałam się w nowym środowisku i czuję się w tej szkole o wiele lepiej niż w gimnazjum.

5. Na koniec powiem coś o moich planach na przyszłość. Zawsze bardzo lubiłam pisać opowiadania i zastanawiałam się kiedyś nad pisarstwem, ale stwierdziłam, że to nie dla mnie. Myślałam również o dziennikarstwie, ale ze względu na profil biologiczno-chemiczny ciężko byłoby mi się przygotować do matury. Już od dłuższego czasu myślę poważnie o medycynie lub psychologii. Do tej drugiej chyba bardziej mnie ciągnie. Od zawsze lubiłam pomagać ludziom, doradzać, wysłuchiwać. Wydaje mi się, że czułabym się w tej pracy spełniona.

No i to wszystko ;) Już wiecie co nie co o mnie. Mam nadzieję, że nie zanudziłam Was za bardzo. Do 'usłyszenia'.

Pozdrawiam
Anaisse

środa, 29 czerwca 2011

"Crescendo" Becca Fitzpatrick

Autor: Becca Fitzpatrick
Tytuł: Crescendo
Wydawnictwo: Otwarte
Ilość stron: 395




Recenzja: 
  W zeszłe wakacje (wydaje mi się, że pamięć mnie nie myli) przeczytałam "Szeptem" Pani Fitzpatrick. Jest to pierwsza książka serii a zarazem pierwsze dzieło tej autorki. Seria tych książek stała się bestsellerem New York Timesa. Jest to jeden z najważniejszych amerykańskich dzienników wychodzących w Nowym Jorku, więc uważam, że "byle" książki mogą poszczycić się takim wyróżnieniem ze strony tego dziennika. "Szeptem" pochłonęłam w ciągu jednego dnia, "Crescendo" zajęło mi dwa dni, chociaż gdyby nie to, że nie mogłam sobie pozwolić na całodniowe leniuchowanie na kanapie z książką z pewnością przeczytałabym tę pozycję w takim samym tempie jak pierwszą część. 


  "Crescendo" opowiada o dalszych losach głównych bohaterów - Nory i Patcha. Oboje darzą się niezwykłym uczuciem, a oprócz tego Patch jest  Aniołem Stróżem wybranki serca. Łączy ich wiele miłych oraz bolesnych wspomnień, lecz nic do tej pory nie było w stanie ich skłócić. Niestety, niczyje szczęście nie trwa wiecznie. Patch zaczął dziwnie się zachowywać, przez co Nora zaczęła podejrzewać go o coś strasznego,  o coś co mogło spowodować ich rozłąkę na wieczność... o zamordowanie jej ojca. 


  Becca Fitzpatrick nie pozwala nam na zbyt długą chwilę relaksu w trakcie czytania tej książki. Czytając ciągle czułam emocje, które były adekwatne do danej sytuacji. Nie raz przewracałam strony z przyśpieszonym tętnem. Autorka od pierwszych stron buduje napięcie, które nie opuszcza nas nawet na ostatniej stronie książki. 
  
  Kolejnym plusem "Crescendo" jest to, że gdy weźmiemy tę książkę do ręki trudno jest ją odłożyć, ze względu na to, iż ciągle dzieje się coś ciekawego, otrzymujemy nowe zagadki do rozwiązania. Po przerwaniu czytania zastanawiam się co wydarzy się dalej, próbuję przewidzieć dalszy bieg wydarzeń. Na szczęście nigdy  mi się to nie udaje. "Na szczęście", ponieważ chyba nikt nie przepada za przewidywalnymi książkami. 


  Bardzo lubię bohaterów tej serii książek. Każdy jest inny, charakterystyczny. Wiem, że to pospolite, ale muszę się wam przyznać, że najbardziej przypadł mi do gustu Patch. Dlaczego? Hmm... No oczywiście wyobraziłam sobie go jako wysokiego przystojniaka, ale nie to jest najważniejsze. Najbardziej dla mnie liczy się jego charakter. Jest inteligentny, romantyczny, męski i ma taki skomplikowany i mroczny charakter. Lubię takich "trudnych" facetów :D 


  No i na koniec chcę poprosić o to, żebyście nie skreślali tej książki na wstępie, ze względu na to, iż myślicie, że ta książka to typowe "fantastyczne romansidło". Nie jest tak.. Ta książka wytwarza niezwykły klimat. Mroczny, przepełniony strachem i ciemnością. Zresztą okładka dość dobrze oddaje klimat książki. Jest ona w odcieniach czerni i szarości, czyli w takich posępnych barwach (z zresztą bardzo mi się ona podoba :D )  Nie ma stereotypowej 2 głównych bohaterów walczącej o względy głównej bohaterki. Nie ma również "happy end'u'"


Przez to jak kończy się "Cresncendo" możemy się domyślić, że za niedługo możemy spodziewać się 3 części. No i oczywiście musiałam sprawdzić, czy dobrze mi się wydawało. Na szczęście tak! 25 października tego roku ma zostać wydana kolejna część, p.t. "Silence". Mam ogromną nadzieję, że będzie tak samo wciągająca i klimatyczna jak poprzednie części. 


  

Ocena: 6/6 

sobota, 7 maja 2011

"Hamlet" William Szekspir

Autor: William Szekspir 
Tytuł: Hamlet
Wydawnictwo: Siedmioróg
Ilość stron: 175



Recenzja: 
   Lektury szkolne... Mało kto za nimi przepada, ponieważ zazwyczaj nie są zbyt ciekawe, często trudne do zrozumienia. Muszę przyznać, że ja należę do grona osób nie lubiących czytać lektur i zazwyczaj nie mam zbyt wiele miłego do powiedzenia na ich temat, lecz tym razem tak nie jest... 
  Sama zaskoczyłam się tym, że postanowiłam napisać tutaj o tej książce, a mianowicie o dziele angielskiego poety, dramaturga Williama Szekspira. Akcja dramatu toczy się w Elsynorze, zamku położonym w Danii. Po niespodziewanej i tajemniczej śmierci króla Hamleta (ojca głównego bohatera noszącego imię po nim) władzę w królestwie przejmuje jego brat - Klaudiusz, biorąc jednocześnie za żonę wdowę po swoim bracie. W tamtych czasach ten czyn był uznawany za kazirodztwo. Postępowanie Klaudiusza oraz królowej, a zarazem matki Hamleta nie podobało się mu, o dziwo reszta służby i mieszkańcy dworu nie uważali to za nic zdrożnego. Na kilka dni przed ślubem i ceremonią koronacji na terenie zamku pojawia się duch zmarłego króla, który informuje syna o tym iż został zamordowany przez Klaudiusza i ma nadzieję, że Hamlet będzie wstanie zemścić się na mordercy. Tytułowy bohater w trakcie obmyślania planu zabójstwa, udaje obłąkanego. Sama nie wiem, dlaczego to robił. Być może była to oznaka jego słabości lub część planu, trudno to stwierdzić. 
  
   Postacie w książkach Szekspira bardzo często są bardzo charakterystyczne, żywiołowe. Zmuszane są do podejmowania trudnych decyzji, dokonywania okropnych czynów (niektóre są zbyt pochopne) zmieniających ich życie. Dzięki temu np. "Hamlet" jest ciekawy, trudno domyślić się co dany bohater zrobi np. w kolejnym akcie. 
Mimo to, że dramat napisany jest językiem już nieużywanym, bardzo przyjemnie się go czytało. Jak na tamte czasy tekst mógłby być bardziej trudny,  ponieważ zazwyczaj mam większe trudności ze zrozumieniem, na szczęście "Hamlet" jak dla mnie był taki ' w sam raz' . ;) 
Z pewnością większość osób kojarzy tę książkę ze słowami wypowiedzianymi przez Hamleta "być albo nie być - oto jest pytanie". Po tym sławnym cytacie można stwierdzić, że mimo to, że bohater był członkiem królewskiej rodziny, nie wiódł wspaniałego i szczęśliwego życia, wśród służby i bogactwa. Najbliższą rodzinę uważał za kłamców, więc przez to nikt na świecie nie był mu bardzo bliski, jedynie przyjaciel Horacy, lecz to nie to samo co np. matka. Hamlet zastanawiał się czy warto nadal egzystować, czy też odejść z tego świata. Ten cytat udowadnia, że "Hamlet" jest ponadczasowy, ponieważ ten dramat został napisany na przełomie XVI - XVIIw., a problemy w nim poruszane są aktualne do dziś. 
Jedynym minusem tej książki jest to, że lamentowania i monologi Hamleta były zbyt długie i szczerze mówiąc trochę przynudzały, ale nie bójcie się, da się wytrzymać. ;) 


  "Hamlet" stał się bardzo znaną książką. Wydało go wiele wydawnictw. Sztuki na jej podstawie nie raz były wystawiane na deskach teatru, a również nakręcono 2 wersje filmu. Świadczy to o tym, że "Hamlet" nie jest książką przy której stracimy czas, wiele osób ją przeczytało, więc wy również powinniście to zrobić. A jeżeli  nie macie czasu przeczytać tej książki, poświęćcie 2 godzinki czasu na film. Myślę, że nie będziecie żałować ;) 


Ocena:
4,5/6



czwartek, 27 stycznia 2011

"Tam, gdzie spadają anioły" Dorota Terakowska

Autor: Dorota Terakowska
Tytuł: Tam, gdzie spadają anioły
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Ilość stron: 312




Recenzja:
  "Tam, gdzie spadają anioły" jest najbardziej znaną książką Doroty Terakowskiej. Muszę przyznać, że jestem sceptycznie nastawiona do polskiej literatury i sięgam po nią, tylko w postaci obowiązkowych lektur. I nigdy nie przeczytałabym tej książki, gdyby nie olimpiada z polskiego, na którą musiałam przeczytać tę pozycję.

  Książka opowiada o dziewczynce Ewie, która w wieku 5 lat zauważa na niebie walczące ze sobą Czarne oraz Białe anioły. Po tym dniu Ewa zaczyna mieć problemy ze zdrowiem. Bardzo często jej dzień kończy się wizytą w szpitalu. Po pewnym czasie dowiadujemy się, że podczas walki latających postaci dziewczynka straciła swojego Anioła Stróża, przez co przydarzają się jej nieszczęśliwe i bolesne wypadki. Gdy rodzina dziewczynki już traci nadzieję, na to, że ich ukochana Ewunia znów będzie żyć normalnie, bez obaw o własne zdrowie i życie, okazuje się, że jest sposób na to, aby odzyskać straconego Anioła Stróża.

  Jak już mówiłam nie przepadam za polskimi autorami, więc nie byłam bardzo zadowolona, gdy dowiedziałam się, że muszę przeczytać tę książkę. Na szczęście nie skreśliłam tej książki całkowicie, ponieważ jest ona o aniołach, a ja lubię książki z 'nutką fantasy'. I o dziwo, muszę wam powiedzieć, że bardzo podoba mi się ta książka! Jest bardzo wciągająca, przyjemnie i szybko się ją czyta. Jest również pouczająca. Jeśli czytasz tę książkę i analizujesz dialogi, zachowania bohaterów, to możesz wiele 'wynieść' z tej książki, a nawet ona może zmienić Twoje życie!... na lepsze oczywiście. Ewa, chociaż była młodziutką dziewczynką, która nie mogła nacieszyć się dzieciństwem, przez wszystkie urazy zdrowotne i częste wizyty w szpitalu, wciąż miała dobry humor, nie załamywała się, tylko wierzyła, że za niedługo nadejdzie lepsze jutro. Chociaż wiedziała, że jest poważnie chora, nie leżała w łóżku i nie użalała się nad sobą, jak zrobiłaby większa część społeczeństwa, tylko starała się zrobić wszystko co było w jej mocy, aby uratować swoje życie. My również nie powinniśmy się załamywać, gdy w naszym życiu dzieje się coś złego, tylko starać się przeczekać ten zły okres i potem znów delektować się szczęściem :) Rodzina Ewy bardzo jej pomagała. Jej tata, mama, babcia robili wszystko co w ich mocy, aby pomóc dziewczynce. Chociaż mieli oni kilka gorszych momentów, w których wątpili w to, że Ewa wygra walkę z chorobą, starali się je pomóc, pocieszali ją i starali się nie pokazywać swojego smutku.
Książka bardzo mi się podoba, lecz ma jedną wadę. Dialogi Białego Anioła z Czarnym, często były dla mnie niezrozumiałe i nużące, ponieważ bardzo często były powtarzane te same zdania. Mam nadzieję, że nie zraziło was to i jeżeli będziecie mieć okazję to sięgniecie po tę pozycję, bo na prawdę jest godna polecenia.

Ocena:
5/6

wtorek, 23 listopada 2010

"Dziedzictwo mroku" Bree Despain

Autor: Bree Despain
Tytuł: Dziedzictwo mroku
Wydawnictwo: Galeria Książki
Liczba stron: 434

Recenzja:
"Dziedzictwo mroku" jest debiutancką książką tej autorki. Jest to obowiązkowa pozycja dla miłośników "Szeptem" Becci Fitzpatrick oraz  serii "Upadli" Lauren Kate.
Ta książka ma w sobie to co powinna mieć powieść paranormalromance. Ma mroczny klimat, tajemnicę, wątek miłosny, no i oczywiście głównym bohaterem jest  nieziemsko przystojny chłopak mający mroczną przeszłość.

Grace Divine, córka miejscowego pastora, zawsze wiedziała, że tej nocy, kiedy znikł Daniel Kalbi, jej przyjaciel z dzieciństwa, wydarzyło się coś strasznego. Tamtej nocy przed domem znalazła swojego brata Jude’a nieprzytomnego i skąpanego we krwi. Nikt nie wiedział co mu się stało.
Wspomnienia, które jej rodzina starała się pogrzebać, powracają, kiedy Daniel zjawia się trzy lata później i zapisuje się do tej samej szkoły, do której chodzą Grace i jej brat.
Grace z dnia na dzień coraz bardziej zbliża się do Daniela i zarazem dowiaduje się o nim coraz więcej, zaczyna również zauważać, że chłopak posiada nadprzyrodzone zdolności.

Grace coraz bardziej pragnie poznać prawdę o mrocznym sekrecie chłopaka. Gdy w końcu się jej to udaje, na jej drodze staje kolejna przeszkoda. Okazuje się, że tylko ona może uratować tych których kocha. Może to jednak wymagać od niej dużego poświęcenia.

Po przeczytaniu tej książki odczuwam niedosyt. Mimo tego, że ma ona 434 strony, to i tak wydała mi się stanowczo za krótka. Czytało mi się ją bardzo szybko. Ciągle coś się działo, autorka nie pozwoliła nam się ponudzić.
Czytając zwróciłam uwagę na to, że osoba tłumacząca oryginalny tekst, zawsze używa słowa "otwarła" zamiast "otworzyła". Myślałam, że używa niepoprawnej wersji, ale na internecie przeczytałam, że słowo "otwarła" również jest poprawne. Hmm...dobrze wiedzieć :D

Ocena: +5